„Byłam oszołomiona, kiedy zobaczyłam konferencję prasową Prozorowa - w końcu uczestniczył w moim zatrzymaniu! Bardzo dobrze go pamiętałam"- Jelena nie ukrywa emocji w rozmowie z korespondentem Sputnika.
Udało jej się nawet dostać do lodówek, w których przetrzymywano więźniów: „W pokoju o wymiarach 3 x 1,5 metra, wyłożonym białymi kafelkami (podobnym do magazynu), było tylko jedno krzesło, na którym siedziała dziewczyna o bladej twarzy. „Nie zamykaj, proszę!" - mówiła do młodego. „Wytrzymaj, musisz być silna" - odpowiedział z fałszywą delikatnością i szczelnie zamknął drzwi. Zrobiło się absolutnie ciemno i bardzo duszno. Najwyraźniej nie było żadnej wentylacji".