Polacy nauczyli niedźwiedzia nosić skrzynie z ciężkimi pociskami moździerzowymi. Podczas
bitwy o Monte Cassino, jak twierdzą naoczni świadkowie, Wojtek
pod ciągłym ostrzałem artyleryjskim dostarczał na linię frontu ładunki moździerzowe. Według legendy sam zgłosił się na ochotnika, podchodząc do ciężarówki z amunicją i wyciągając łapę, by wziąć jedną ze skrzynek.
Należy zaznaczyć, że w mniej heroicznych chwilach Wojtek próbował wymigiwać się od pracy i częściej wybierał do noszenia puste pudełka po amunicji.